|
Prace czyli zakończone projekty, sztuczki i próby... |
Warsztaty czyli opisy i dokumentacje zajęć... |
Zabawki czyli co zepsułem, aby coś zbudować... |
Info czyli autoprezentacja... |
|
|
Paweł Kula
|
|
Urodziłem się w 1976 roku w Szczecinie. Dorastałem otoczony zdjęciami. Ojciec nadal fotografuje wszystko, co wyda mu się ważne. To oznacza, że w mieszkaniu moich rodziców istnieją archiwa z ostatnich czterdziestu lat zawierające setki negatywów, slajdów oraz dziesiątki albumów. Ojciec jest samoukiem i nigdy nie uczył się zasad kompozycji. Podejrzewam, że do tej pory widziałem tylko fragment jego twórczości. Początki moich zmagań z fotografią są chyba podobne do doświadczeń całego mojego pokolenia. Aparat "Smiena" i naświetlanie "na oko" na przeterminowanych radzieckich filmach. Oczekiwanie na odbitki przez wiele dni. Rozkładający bezradnie ręce fotograf z zakładu: Więcej światła, więcej światła, chłopcze!. Pierwszy samodzielnie wywołany negatyw. Pierwszy samodzielnie zepsuty aparat. Zabawy na szarzejącym, pękającym ze starości fotograficznym papierze. Już wiadomo, że lepiej nie będzie, więc trzeba sobie jakoś radzić. Odkrywam, że "Smiena" ma czas "B" i buduję statyw z plasteliny. Wygląda koszmarnie, ale działa. Od tamtego momentu mój stosunek do narzędzi fotograficznych niewiele się zmienił Głównym obszarem mojej aktywności artystycznej jest fotografia. Medium to jest dla mnie nierozerwalnie związane z procesem indywidualnego postrzegania przepływu czasu i zniekształceń wywołanych antropocentryczną interpretacją dwuwymiarowego obrazu. Wydarzenia z dzieciństwa zmitologizowane utrwaleniem ich na fotografii były inspiracją do stworzenia cyklu "Archiwum Domowe" - czy moje najwcześniejsze wspomnienia nie pochodzą przypadkiem z rodzinnego albumu? Rejestracja rzeczywistego zdarzenia była pretekstem do stworzenia pracy "Spotkanie" - tutaj fotograficzna konwencja jest tylko iluzją kontaktu z drugim człowiekiem i próbą odczarowania zdarzenia z przeszłości. Interesują mnie graniczne obszary fotografii, błędy procesów technologicznych, działania poza programem kamery, obrazy znalezione i nie dające się utrwalić oraz techniki bezkamerowe. Wykorzystuję także naturalną światłoczułość - własną skórę, liście, powidoki, fosforescencję. To, co możemy zobaczyć często nie jest tożsame z istniejącymi rejestracjami świata - w działaniach artystycznych fascynuje mnie ujawnianie obrazów odległych od wizualnych doświadczeń człowieka ("Solaris", "Droga", "Wędrówka", "Aparat do Znikania Obrazu") Fenomeny światłoczułości i optyki oraz prehistoria fotografii i filmu inspirują mnie do budowy nietypowych urządzeń do projekcji, rejestracji i mechanicznego powielania obrazu (tj. zoetrop, camera lucida, camera, obscura, pantograph, kaleidoscope, itp.). Te archaiczne zabawki optyczne funkcjonują w nowym kontekście stając się w elementem moich instalacji i akcji artystycznych. Potencjał tych wieloletnich doświadczeń wykorzystuję wraz z Marią Stafyniak w kolektywie i stowarzyszeniu "Oswajanie Sztuki" prowadząc warsztaty artystyczne i rozwijając ideę komplementarnego rozwoju poprzez obcowanie ze sztuką. Posiadam jakieś wykształcenie ale myślę, że już wystarczy - tutaj można pobrać plik z pełnym CV.
|
|